Krytyka Artystyczna

Wpis

poniedziałek, 23 maja 2011

Wystawa od podszewki

Wiele osób odwiedza wystawy tylko podczas wernisaży. Ile tak naprawdę można zobaczyć i dowiedzieć się podczas nich? Czy nie jest to tylko pobieżne zwiedzanie ekspozycji, któremu towarzyszą raczej spotkania i rozmowy nie zawsze związane z tematem? Naprawdę warto odwiedzać wystawy poza otwarciem, a w szczególności gdy w galerii obecny jest artysta. O zwiedzaniu wystawy Karoliny Freino „Jak się masz?” z Karoliną Freino.



Dlaczego warto wybrać się na wystawę poza wernisażem? Wernisaż pozostawia zupełnie inne odczucia niż zwiedzanie wystawy indywidualnie lub w mniejszej grupie. Tym bardziej, gdy może nas po niej oprowadzić autorka prac. Otwarcie wystawy „Jak się masz?” Karoliny Freino we wrocławskim Studio – BWA Wrocław było wydarzeniem, w trakcie którego trudno było dopchać się (dosłownie) do twórczyni prac. Poza tym emocje czy nawet amok/haj jaki towarzyszył artystce (o czym sama mówi) podczas prezentacji jej prac szerokiemu gronu wernisażowych odbiorców, raczej uniemożliwiają cokolwiek ponad wręczenie kwiatów czy wymianę kilku zdań.


Podczas wizyty w Studio – BWA Wrocław, już tej poza wernisażem, wystawę zwiedzała grupa kilku osób. Dawało to więc możliwość prawdziwego spotkania się z drugim człowiekiem. Karolina Freino opowiadała o swoich pracach, a grupa odwiedzających galerię miała możliwość swobodnego zadawania pytań. W przypadku tej wystawy istotnym faktem jest opowiadanie o pracach, gdyż na wystawie oglądamy tylko (aż?) ich dokumentacje. Freino realizowała swoje prace w różnych miejscach na świecie (m.in.: w Szczecinie, Wrocławiu, Bystrzycy Kłodzkiej, Belgradzie, Izraelu czy Nairobi w Kenii), a ponieważ były to prace site-specific, stworzone i osadzone z myślą o konkretnych przestrzeniach, trudne (a wręcz niemożliwe), byłoby przenoszenie ich do galerii.


Dzięki wizycie w galerii, której towarzyszyła artystka można było dowiedzieć się np. dlaczego w przestrzeni galeryjnej nie znalazła się piramida ziemniaków albo dlaczego stojący na wejściu boks z tytułem wystawy ma napis w kolorze żółtym. Takie informacje są szczególnie cenne dla ludzi zajmujących się sztuką czy organizacją wystaw. To wspaniała lekcja z udziałem „mistrzyni”, choć na pewno Freino nie nazwałaby się w ten sposób. Jednak patrząc na wystawę i rozmawiając z artystką odnosi się wrażenie, że najdrobniejsze szczegóły dotyczące prac i ich ekspozycji zostały przemyślane. Profesjonalizm w najlepszym wydaniu.


Również miejsce wystawiennicze jest dość szczególne. Studio wcześniej pełniło funkcję pracowni dla innych oddziałów BWA Wrocław i dopiero od kilku lat jest samodzielną galerią. Jej wnętrze jest przestronne, w dużej części wymalowane na biało, jednak specyficzny klimat tworzą wszystkie kable, druty czy drewniane belki nieprzykryte farbą. Przestrzeń stwarza dobry klimat do umieszczenia w nim prac, a właściwie dokumentacji prac Karoliny Freino. Oddaje to żywy charakter interwencji, które powstały w konkretnych miejscach na świecie, a w galerii mamy możliwość oglądania ich reprezentacji. Daje to odczucie pewnej „roboczości” dokumentacji, stanowiącej niejako przedłużenie faktycznych prac. Odbiorca galeryjny (w przeciwieństwie do naocznego świadka instalacji) ma możliwość zobaczenia (przynajmniej fragmentarycznego) prac, gdyż w innym wypadku zainteresowany działaniami Freino musiałby podążać za nią po świecie (projekt ten wydaje się całkiem interesujący, ale chyba niemożliwy do zrealizowania). Gdyby nie dokumentacja w przypadku działań tej artystki, ale także wielu innych, odbiorca nie miałby dostępu do dzieła. Spotkanie z artystką dało możliwość dowiedzenia się jak istotny jest proces dokumentacji w ramach działania twórczego. Często aspekt ten umyka, jednak okazuje się niebywale istotny w przypadku przygotowania ekspozycji galeryjnej.


Oglądanie wystawy raczej dokumentacji, niż rzeczywistych prac wraz z udziałem twórczyni jest wyjątkowo ważne. Choć wystawie towarzyszy obszerny opis prac i tekst kuratorski, spotkanie w galerii odbiorcy z artystką daje nowe możliwości. Najmniejsza wątpliwość dotycząca prac czy sposobu ich ekspozycji może od razu zostać wyjaśniona. Można pytać o pozornie nieistotne szczegóły, pozwalające poszerzyć zakres interpretacji dzieł. I mogą to być informacje, których nigdy nie znajdzie się w tekście kuratorskim czy recenzji z wystawy. 

 

Magdalena Kreis

 

 



 

 

Karolina FreinoJak się masz? // 9.05 – 21.05.2011

Studio BWA Wrocław // ul. Ruska 46 a, II piętro
czynne od wtorku do piątku, 16:00-19:00
wstęp wolny

kuratorzy: Anka Mituś i Piotrek Stasiowski
produkcja: Monika Tramś

 


Więcej na stronach:

1. Karolina Freino - http://freino.wordpress.com/ 

2. Studio - BWA Wrocław -  http://www.bwa.wroc.pl/index.php?l=pl&id=517&b=4&w=1 

3. How are you? - http://pc.howareyou.mobi/

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
aspwroclaw
Czas publikacji:
poniedziałek, 23 maja 2011 08:55

Polecane wpisy

Kalendarz

Kwiecień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny