Krytyka Artystyczna

Wpis

piątek, 27 stycznia 2012

Kim była Papusza?

Nigdy nie uczęszczała do szkoły. Samodzielnie nauczyła się pisać i czytać. Zostawiła po sobie około czterdziestu wierszy. Zostałyby nie odkryte, gdyby nie ciekawość 25-letniego chłopaka ,,z miasta", polskiego żołnierza Armii Krajowej (pseudonim Wrak) oraz uczestnika Powstania Waszawskiego.

 

5 listopada 2011 roku w Centrum Kultury "Zamek" we wrocławskiej Leśnicy odbyło się spotkanie- „Romowie znani i nieznani”. Prezentowano kulturę Romów i Cyganów. Miała tam miejsce m.in.: projekcja filmu Jacka Milewskiego „Romowie znani i nieznani”, prezentacja Pawła Lechowskiego „Zanikające zawody cygańskie". Andrzej Grzymała-Kazłowski podjął się tematu „Papusza– poetka cygańska”. Przybliżył  sylwetkę najważniejszej poetki cygańskiej XX wieku.

Bronisława Wajs ( tak brzmi jej prawdziwe imię i nazwisko) urodziła się 17 sierpnia 1908 lub 10 maja 1910 w Lublinie. Nie pamiętała swojej daty urodzenia. Spowodowane było to faktem, że wśród ludów koczowniczych z tamtych czasów dokumenty "wyrabiało" się wtedy, gdy tego wymagały okoliczności. Zmyślone daty pomagały żyć w niełatwym okresie, szybko usuwano z pamięci. Na szczęście co do daty i miejsca śmierci Papuszy mamy jasność. Było to 8 lutego 1987 roku w Inowrocławiu.

 

 

 1.) Bronisława Wajs, fot.arch.

 

Chrakterystycznym dla takiej społeczności nomadycznej jest to, że panuje tam ,,jedność", homogeniczność. Bardziej niż indywidualizm, liczy się ogół. [2] Tabor, w którym Papusza urodziła się i wychowała, wędrował po terenach Podola, Wołynia i w okolicy Wilna. Pochodziła z grupy etnicznej Polska Roma (polscy Romowie nizinni). O swoim dzieciństwie mówiła:   ,,[...] Bardzo chciałam się uczyć czytać, ale rodzice nie dbali o mnie. Ojczym był pijak, w karty grał, matka nie miała pojęcia, co nauka i czy trzeba, czy nie, to dziecko uczyć. I mamusia miała swój kłopot z ojcem, że był pijak, jak dziś jeszcze jest, i do śmierci tak będzie. Otóż to dziecko skąd mogło się uczyć? Takie dziecko dobrze się chowało samo. Prosiłam dzieci, co chodzą do szkoły, żeby mi pokazały, jakie parę liter. I tak było. Potem coś ukradłam i nosiłam im, żeby mnie uczono. I tak się nauczyłam a, b, c, d i tak dalej. Blisko mnie mieszkała Żydówka-sklepikarka. Łapałam kury i jej dawałam, i ona nauczyła czytać. A potem czytałam dużo gazet i różne książki. Czytać umiem dobrze, ale pisać - szkaradnie, bom mało pisała, a czytałam dużo. I tak zostało we mnie na całe życie aż do dziś. Jestem z tej nauki dumna, pomimo że nie jestem uczona w szkołach, ale sama przez się i przez moje życie, com przeszła. Moje życie dało mi dużo wykształcenia i nauki. Pamiętam do dziś to wszystko i do śmierci pamiętać będę [...]." [3]

 

 

 2.) Papusza (stoi) ok. 1930 r.; fot.arch.

 

 

Poetka, jak sama wspomina, nie miała łatwego życia. Jako osoba o dużym stopniu wrażliwości wszystko mocniej odczuwała. Nie potrafiła się ,,nie przejmować”. Poruszające są archiwalne materiały radiowe- w głosie Papuszy jest miękkość, życzliwość  oraz  lęk. Potwierdza to, że czuła się zastraszona. Walczyła jednak ciągle o utrzymanie w sobie zachwytu nad światem. Posiadała w sobie umiejętność pamiętania i wracania do chwil radości oddzielania mimo smutnych doświadczeń.  Niezależnie od dramatów i upokorzeń, jakie znosiła, nie była zgorzkniała.

Po swoim pierwszym debiucie, spotyka się z ogromną krytyką środowiska, w którym żyje. Za ten sukces płaci wysoką cenę. Odbija się to na jej zdrowiu. Zostataje pobita, nazwana zdajczynią narodu. Nie radzi sobie z tyloma problemami.  Trafia do szpitala psychiatrycznego.

 

,,Tajemnica cygańska".

W tym czasie, w środowisku Cyganów Polska Roma obowiązywał rygorystycznie przestrzegany zakaz udzielania jakiejkolwiek informacji ludziom, z innych kręgów kulturowych. Było to objęte "tajemnicą cygańską" i zasługiwało  na najcięższe potępienie jako zdrada. Wśród grupy Polska Roma istnieje do dziś zasada ,,mageripen "(skalanie), której podlegają Cyganie nie przestrzegający tradycyjnych norm. Jedną z nich jest właśnie zasada zachowania tajemnicy języka. Oskarżona o taki czyn osoba może zostać wyklęta, staje się ,,magerdo" - nieczysta. Z takim człowiekiem nie można zasiadać do stołu, podawać mu ręki, separuje się go od innych Cyganów z taboru. ,,Magerdo" staje się więc klątwą, która może objąć całą rodzinę na kilka pokoleń. Cyganie nie byli wcale dumni z sukcesów poetyckich Bronisławy Wajs. Gdy ona sama  nie była jeszcze świadoma swojej publikacji, Cyganie już to wiedzieli.  Nie znamy całej prawdy,co spotkało Papuszę po pierwszym sukcesie literackim ze strony jej środowiska. Jednak wstrząsnęło nią to na tyle, że po tych zdarzeniach zachorowała psychicznie. Nigdy jednak nie miała za złe Ficowskiemu  decyzji publikacji jej poezji. ,,Pszałoro"- braciszek- tak go nazywała. Pozostał zawsze dla niej przyjacielem.  Korespondowała również z Julianem Tuwimem. Zrozumiała wkrótce jaką wartość mają jej wiersze, że nie robi nimi żadnej krzywdy  Cyganom. Rozumiała jednak, że to co robi, według cygańskich norm zasługuje na karę. Gotowa była ją ponieść. Szykany, którym była poddawana, spowodowały wystąpienie choroby psychicznej i konieczność okresowego leczenia w zakładach psychiatrycznych. 

Papusza w okresie II wojny światowej ukrywała się wraz ze swoją grupą w lasach. Po wielu latach wędrówek w roku 1950 zamieszkała w Żaganiu. Decyzją starszyzny w wieku 16 lat wydano ją za mąż za prawie 40-letniego Dionizego Wajsa. Pochodził  z zamożnej rodziny muzykantów- harfiarzy. Nie było to szczęśliwe małżeństwo. W 1954 roku przeniosła się do Gorzowa Wielkopolskiego wraz z tabotem.  Jako stara i schorowana trafiła w 1981 roku  pod opiekę rodziny z Inowrocławia. 

 

 

 

3.) Dionizy Wajs, fot.arch.

 

 

Od 1962 należała do Związku Literatów Polskich. Jej wiersze przekładane były na języki: niemiecki, angielski, francuski, hiszpański, szwedzki, włoski.  W swoich poematach opiewała losy, obyczaje i folklor swojego narodu włączając pierwiastki osobiste. Zadebiutowała wierszem w "Nowej Kulturze" [4] w 1951r. Dwa lata później napisała:

 

 

PRZYCHODZĘ DO WAS 

     (me jawjom ki tume)       

  Nie przyszłam do was, byście jeść mi dali.

Przychodzę, byście chcieli mi uwierzyć.

Nie przyszłam do was po wasze pieniążki.

Przychodzę, byście rozdali je wszystkim.

Przychodzę do was z podartych namiotów,

wiatr je poszarpał i zabrała woda.

Proszę was wszystkich, proszę starych ludzi

i małe dzieci, i piękne dziewczyny,

zbudujcie domy srebrne jak namioty,

co w lesie stoją pobielane mrozem!

Nie przyszłam do was po wasze pieniążki.

Przychodzę, byście wszystkich przyjąć chcieli,

żebyście czarnej nocy nie czynili,

w biały dzień.

(1953 r.)

 

Jej odkrywcą i tłumaczem z języka romskiego był w 1949 roku Jerzy Ficowski. Ten młody ,,raklo" - chłopak z miasta, trafia tam pewneg letniego dnia w 1949 roku. Jerzy mając zaledwie dwadzieścia pięć lat, wędruje z taborem rodziny Wajsów.  Początkowo nie uświadamia sobie, że ze zwykłej znajomości, narodzi się przyjaźń i że uda mu sie zdobyć zaufanie osoby, z tak hermetycznego środowiska. Rodzi sie w nim fascynacja znakomita wróżbitką. Przysłuchuje się uważnie pieśniom Papuszy. Intensywnie zaczyna się uczyć języka Cyganów, początkowo z wielkim trudem. Wypytuje o każde znaczenie. Prosi Papuszę spisanie własnej poezji. Jego powrót do miasta nie powoduje urwania kontaktu. Cyganka nadal przesyła mu swoje wiersze. Ficowski postanowia, że świat się o niej dowie.

Jerzy Ficowski uznany jest w literaturze jako eseista, autor tekstów piosenek, prozaik, tłumacz (z hiszpańskiego, cygańskiego, rosyjskiego, niemieckiego, włoskiego, francuskiego, rumuńskiego), znawca folkloru żydowskiego i cygańskiego, specjalista od twórczości Brunona Schulza. Studiował filozofię i socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował w 1948 tomikiem ,,Ołowiani żołnierze". Pierwsze przekłady wierszy przesłał Julianowi Tuwimowi. Ten doprowadził do ich publikacji w formie rozmowy z Jerzym Ficowskim, wraz z własnym komentarzem.

 

 

 4.) Jerzy Ficowski, fot. Miernicki Władysław.

 

 

Papusza pisała podczas osiedlenia. Jednak dopiero tłumaczenie i publikowanie wierszy uczyniły z niej ,,wieszcza narodu Cyganów". Już po pierwszej publikacji zyskała rozgłos. Nigdy jej na tym nie zależało. Zawsze jesnak wolała stać z boku, w cieniu. Pisały o niej gazety. Stanowiła teraz przykład ,,artystki". Nie zdarzyło się to do tej pory osobie, o pochodzeniu cygańskim. Pozostała skromna. Żyła nadal ubogo, z chorym mężem. Jej jedynum źródłem utrzymania były wróżby. Przeżywała jednak dodatkowy dramat - nie miała dzieci. Przygarnęła więc sierotę, chłopca, którego nazwała pieszczotliwie Tarzanem. Wiedząc o sytuacji materialnej Papuszy, Tuwim postarał się o honorarium dla niej za opublikowane wiersze. Przyjęła to z ogromnym zaskoczeniem. Nie wierzyła, iż za piosenkę można dostać pieniądze. Początkowo pieniędzy tych nie chciała przyjąć, kierując się cygańską dumą, uważała bowiem, iż słynny poeta obdarza ją jałmużną. W końcu zrozumiała, iż to, co robi, to wynik szczególnego talentu, który w ten sposób zostaje oceniany. Wkrótce też otrzymała nieregularne stypendium z Ministerstwa Kultury co pozwoliło jej przeżyć starość. Żyła na pograniczu nędzy, upokorzenia , a z drugiej strony sławy.

Od 1967 roku należała do Związku Literatów Polskich. W 1958 roku otrzymała Lubuską Nagrodę Kulturalną, w 1978 – Nagrodę Kulturalną „Nadodrza” i Nagrodę Gorzowską. Po jej śmierci na budynku Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie, gdzie wielokrotnie czytała swoje wiersze, wmurowano okolicznościową plakietę z jej wizerunkiem.

Na krótko przed śmiercią Papusza powiedziała: „Gdybym się nie nauczyła czytać i pisać, ja, głupia, byłabym może szczęśliwa”. Ficowski nie był na pogrzebie Papuszy. Jak mówił Edward Dębicki, też poeta, jej krewny: ,,To nie byłoby możliwe, bo Ficowski mógłby być nawet cieleśnie poszkodowany przez Cyganów." 

 

Magdalena Podsiadła   

 

 

 

 

 

Bibliografia:

• Obyczaje, języki, ludy. Encyklopedia PWN, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa, 200, s.148-150.

• Jerzy Ficowski , Cyganie polscy, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1953.

• Jerzy Ficowski, Pieśni Papuszy, Ossolineum, Wrocław1956.

http://www.muzeum.tarnow.pl/wydawnictwa/czytelnia/artykuly/papusza.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Romowie

http://portalwiedzy.onet.pl/35630,,,,cyganie,haslo.html

 

 

Przypisy:

[1].  Wielka Encyklopedia PWN, Pod red. Jana Wojnowskiego, Warszawa, 2001, ISBN 83-01-13357-0 t. 1, s. 358.

[2].  McLuhan Marshall, Zrozumieć media. Przedłużenie Człowieka, Warszawa, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, 2004, ISBN 83-204-2984-6.

 http://www.muzeum.tarnow.pl/wydawnictwa/czytelnia/artykuly/papusza.html

[4]. (1950-1963), tygodnik społeczno-literacki wychodzący w Warszawie. Pismo powstało z połączenia dwóch tygodników, „Odrodzenie” (1944-1950) i „Kuźnica” (1945-1950).

 

 

Zdjęcia:

http://tarnowskikurierkulturalny.blox.pl/2010/10/Laleczka-cz1.html

http://muzeum.tarnow.pl/

http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/34/

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
aspwroclaw
Czas publikacji:
piątek, 27 stycznia 2012 02:10

Polecane wpisy

  • Zanik Polskiego Plakatu

    Nietuzinkową sztukę uliczną, zostawiającą ślad jako kulturę lokalną, podziwiamy w trakcie trwania wystawy Pajace w Muzeum Miejskim we Wrocławiu. W okresie komun

  • Doskonałość anatomii

    Jarosława Pabich - Szmyt zaprezentowała w Galerii Pod Psem na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu cykl pięciu prac rysunkowych. Artystka skupiła się na konkret

  • Matka Ziemi to moja mama

    Początkiem stycznia 2017 roku mieliśmy okazję zobaczyć w Galerii Neon wystawę pt. Żywioł. Zaprezentowane prace należą do Łukasza Karkoszki, absolwenta Wrocławsk

  • Wylękniony Bluźnierca.

    Kim był Julian Tuwim, wszyscy wiemy. Znamy jego wierszyki dla dzieci i piosenki z jego tekstami śpiewane przez Ewę Demarczyk, czy Hankę Ordonównę. Tuwim jako po

  • Akacje

    Białe akacje tchną wonią opiłą Pod nocą srebrno-modrą, Jakgdyby innych kwiatów nie było I wcale być nie mogło. Te ciemne liście i białe kwiecie Szelestnym

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny