Krytyka Artystyczna

Wpis

wtorek, 24 stycznia 2017

MEMENTO - śmiertelnie poważna wystawa

Czynna we Wrocławiu od listopada 2016 roku. W grudniu przenosi się do galerii Labirynt. Ujmująca w swoim indywidualizmie. Niezwykle krucha. Warto zobaczyć.

Czy istnieje życie po śmierci? Każdy przebrnął choć raz przez gąszcz różnych egzystencjalnych przemyśleń. Memento, czyli coś, co służy jako przestroga. Każdy w zakamarkach swojej pamięci dopowie sobie MEMENTO- Mori. Pamiętaj o śmierci. Jak  widzi ten niezwykle delikatny temat środowisko artystyczne Wrocławia?

W galerii widzimy przewagę obrazów nad innymi formami sztuki. Dzieła dialogują ze sobą. Szczególnie we wnęce galerii widzimy dyskusję otchłani czarnych kolorów. Połączenia form, postaci, czegoś tajemniczego. Lekko przerażająca rzeźba pt. Łazarz  wykonana z gliny szmotowej Tomasza Niedziółki spogląda na nas to szyderczo, to lekko bojaźliwie -pokazując wachlarz emocji. Przez niejednoznaczny wyraz mimiki postaci chcemy pytać kim ona jest. Może to św. Łazarz z Nowego testamentu, który został wskrzeszony przez Chrystusa.  Zagłębiamy się w powoli w rzeźbie jak w odbiciu lustra, krok po kroku, dostrzegając trochę siebie,  może nawet dostrzegamy alter ego autora. Bo przecież tworząc, każdy zostawia w swojej pracy cząstkę siebie.

Myśląc o śmierci często napotykamy przewijający się motyw czaszki. U Wojciecha Pukocza nie jest to nowość, ponieważ temat ten występował w jego twórczości w pełnym wachlarzu odsłon. Jednak tym razem mieliśmy przyjemność zobaczyć czaszkę psa, która wyłania się z akrylowych niebieskich czeluści. W oddali widzimy prace Łukasza Huculaka i są to już czaszki postaci. Różnorodne, przedstawione w malarskiej formie, bawiące się światłem i przestrzenią. Obserwując je, jednocześnie doświadczamy mieszaniny rozmiarów i materiałów płócien z tkaniny lub deski. Zgromadzone w jednym miejscu zapraszają nas do głębszego poznania. Serię czaszek również zrobił Kamil Stańczak w pracy pt. Czaszki dla Warhola, które pokazują seryjność oraz ukłon w stronę pop-artu. Podążając w galerii za autorem pracy napotykamy Kwiaty dla Malewicza, tak jak we wcześniejszej pracy, motywy są niesamowicie połączone z znaną nam geometrią kształtów i intensywnych kolorów tj. w pracach Andy’ ego Warhola i Kazimierza Malewicza.

Kolor czarny, jest niczym otchłań, która zabiera całą jasność. Jest najciemniejszą z barw. W naszej kulturze ma wiele znaczeń, na czele z żałobą i śmiercią. Bez czarnego trudno jest uzyskać tajemniczą i dramatyczną atmosferę.  Dość ekscentryczne kolory, bo zieleń i czerwień, wybrał w swojej pracy Melancholia, Zdzisław Nitka . Jednak większość artystów weszło w konwencje żałobnego koloru. Tomasz Zawadzki zajął się dyptykiem z blachy stalowej. Piotr Korol w swojej pracy bez tytułu robioną olejem wydobył bardzo interesującą formę.  Jakub Ciężki wydobył esencję i strukturę  najciemniejszej barwy.

Z każdą pracą na tej wystawie poznajemy nowe aspekty pamięci. Objawiające się w rzeźbach, obrazach, kolorach, na równinach różnej symboliki. Widzimy gesty w stronę przedstawicieli tj. Andy’ego Warhola i Kazimierza Malewicza. Pojawia się wachlarz odniesień, który mrocznie prowadzi nas w krąg tego nieznajomego dla nas świata. Świata pamięci, wspomnień, melancholii, czasami może stagnacji.

Od lewej: Robert Kuśmirowski. Fot. Ewa Kilar.


Po prawej: Jakub Ciężki, Bez tytułu, Akryl/emalia akrylowa/ olej/ płótno, 150x120 cm, 2013. Fot. Ewa Kilar.


Od lewej: Tomasz zawadzki, dyptyk, farba poliestrowa, blacha stalowa, 63x116x7,5cm. Zdzisław Nitka, Melancholia, olej, płótno, 150x120 cm, 2016. Piotr Korol, Nieistniejący obraz grawitacyjny 47, 2015. Piotr Korol, Obraz obrazu 5, sproszkowana farba z obrazu. Fot. Ewa Kilar.


Od lewej: Łukasz Huculak, Czaszki, Tempera lub olej, płótno lub deska, 2015-2016. Kamil Wojciech Pukocz, Pies, akryl na płótnie 60x80 cm, 2016. Fot. Ewa Kilar.

 

Tomasz Niedziółka, Łazarz, Glina Szmotowa. Fot. Ewa Kilar.

Kamil Stańczak, Czaszki Dla Warhola, akryl, płótno, 18x18cm, 2016. Fot. Ewa Kilar.

 Piotr Korol, bez tytułu, Olej, płótno, płyta, 2006r. Fot. Ewa Kilar.

Od lewej: Kamil Moskowiczenko, Pareidolida, olej na płótnie, 100x70cm, 2010. Jan Gryka. Zdzisław Nitka, Czaszka, 2009 r. Fot. Ewa Kilar.

 

 


 

 

 

 

Ewa Kilar

 

Wystawa zbiorowa.

Od 1.11.2016-30.11.2016r.,

Galeria za szkłem, Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
aspwroclaw
Czas publikacji:
wtorek, 24 stycznia 2017 16:24

Polecane wpisy

  • Wykresy dr Andrzeja Kostołowskiego- Spotkanie autorskie

    Dnia 15 grudnia 2016 roku o godzinie 13:30, sala nr 12 w łączniku ASP przy ulicy Garncarskiej we Wrocławiu wypełniła się po brzegi. Odbyło się tam spotkanie z a

  • Gorset Sadysty

    Jedenaście lat po śmierci Zdzisława Beksińskiego ciągle jest o nim głośno. Jego popularność nie maleje, a może nawet wzrasta. Świat usłyszał o artyście już za j

  • Muzyka form

    Stanisław Wysocki prezentuje swoje prace w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Nazwa wystawy także wiąże się z muzyką, ale czy na pewno chodzi tu o muzykę, czy

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny