Krytyka Artystyczna

Wpis

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Zanik Polskiego Plakatu

Nietuzinkową sztukę uliczną, zostawiającą ślad jako kulturę lokalną, podziwiamy w trakcie trwania wystawy Pajace w Muzeum Miejskim we Wrocławiu. W okresie komunistycznym Wrocław był jednym z nielicznych miast, które zapisało się do historii jako Ośrodek Kultury promujący Polską Szkołę Plakatu. Tutaj zaistniało kilku ważnych grafików. Z pewnością możemy się poszczycić artystami reprezentującymi Polskę w prestiżowych konkursach artystycznych m.in. Eugeniusz Get Stankiewicz oraz Jan Jaromir Aleksiun, którzy jako profesorowie byli również związani z Akademią Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Istotnymi przedstawicielami byli zarówno: Tadeusz Ciałowicz, Maria i Ryszard Gachowscy, Jan Sawka, Michał Jędrzejewski, Wiesław Zajączkowski, Roman Rosyk, Maciej Urbaniec, Jerzy Czerniawski, Roman Kowalik, Mirosława Bernat i inni.


Polska Szkoła Plakatu pojawiła się nawet w latach przed wojennych. Pierwszy zapis afiszu powstał przez Stanisława Wyspiańskiego w 1899 roku. Plakat Wnętrze dotyczył wykładu Stanisława Przybyszewskiego, połączonego z inscenizacją dramatu Maeterlincka. Już wtedy zdublowanie motywu dziewczynki na plakacie wydawało się awangardowe. Natomiast rozkwit nurtu Polskiej Szkoły Plakatu datuje się na rok 1956.


Plakat jako dziedzina sztuki pełni funkcję użytkową, kierowaną do szerokiego grona odbiorców. Jego popularność była w latach komunistycznych jasna i oczywista. Wrocławskie ulice koegzystowały z kolorowym nadrukiem Polskich artystów. Docelowo plakat stanowił coś zupełnie odrębnego i nieszablonowego, ponieważ galerią stała się przestrzeń miejska. Szare i brzydkie bloki, bardzo często okazywały się ciasnymi pomieszczeniami. Podwórka ograniczały przestrzeń, to też brakowało zieleni. Miasta pozbawione koloru. Afisze stały się dla przechodniów jedyną cieszącą oczy rozrywką.


Tym samym Wrocławscy artyści mogli zaistnieć w szerszym gronie odbiorców, niekoniecznie zainteresowanych sztuką samą w sobie. Dzięki temu powstawała coraz cieńsza granica między dyscyplinami, które zaczęły się nawzajem przenikać. Plakat został przemianowany jako medium pośredniczące między sztuką, a kulturą. Niczym most zwodzony dawał szansę współgrania różnym dziedzinom. Powstawały plakaty teatralne, cyrkowe, a z czasem filmowe i festiwalowe. Końcem lat pięćdziesiątych narodziły się we Wrocławiu wysokiej rangi zgrupowania teatralne m.in Teatr Labirynt założony przez Jerzego Grotowskiego, Wrocławski Teatr Pantomimy, Teatr Kalambur oraz Studencki Teatr Gest. Lata sześćdziesiąte zaowocowały festiwalami muzycznymi takimi jak Jazz nad Odrą oraz Wratislavia Cantans. Wszystko to dodawało niezwykłego klimatu. Awangardowe inscenizacje, czy wieczorki literackie bardzo sprawnie inspirowały wielu twórców lokalnej sztuki. Takie wydarzenia miały szczególne znaczenie, ponieważ dawały możliwość zaistnienia wśród społeczeństwa. Projektowano wówczas afisze do miejskich uroczystości zapisując się tym samym do kart historii jako ważni lokali twórcy.

Działalność Geta Stankiewicza wyraźnie nawiązywała do poezji, motywów literackich. W jego twórczości widać swobodę typografii, pewną zabawę słowem. Artysta postawił na manualność wypowiedzi, gdzie nawet liternictwo jest zazwyczaj ręczne. Do swoich plakatów wykorzystywał mezzotinty, które harmonizował z kolorowymi papierami i efemerycznymi szkicami. W jego pracach widać staranność nad detalem. Niezwykły warsztat, który łączy w sobie tradycję z nowoczesnością.
Z pewnością trzeba tutaj napomknąć o wszechogarniającym indywidualizmie we wszystkich pracach polskich twórców plakatu. Intelektualność przebija się przez wiele propozycji jest kluczowym elementem, który buduje lapidarny zapis. Kompozycja, typografia - która wyraźnie prosi się o wytłuszczenie cechy najbardziej oczywistej, czyli innowacyjności. Zwróćmy uwagę na przenikanie wielu technik i dyscyplin. Cała trudność jest oparta o pewien minimalizm formy. Jak zawrzeć całość myśli, poglądów i kontekstów na jednej kartce? Sytuacja nagle klaruje się w bardzo prostym spostrzeżeniu - im mniej szczegółów tym lepiej.

 

 IMG_82853

Fot. Paulina Szkatuła.

 

IMG_82941Fot. Paulina Szkatuła.


Plakat to przecież rebus nie do końca odgadniony, aluzyjny i bardzo chytry, mimo tego nie można mu odmówić wyrafinowania. Przebiegłość można chociażby wychwycić w sprytnym unikaniu cenzury. Pomysł jest w tym momencie najważniejszą wartością. Cechą charakterystyczną w tym gatunku sztuki jest temperament. Odwaga mówienia głośno i wyraźnie, czytając między wierszami można dostrzec w szepcie krzyk i przerażenie. Polscy twórcy plakatu potrafili żartować z nieśmiesznych sytuacji. Groteskowość i budowa czarnym humorem zatrzymywała widza na dłużej, zmuszała do refleksji. Jest to swoisty tupet artysty, który musi przemyśleć sprawę tak, aby zrobić dobry plakat dla odbiorcy – nie dla klienta ( partii), ale w taki sposób aby jednak przejść cenzurę. Ludzie w okresie komunistycznym o wiele łatwiej czytali metaforę. Taka wrażliwość była związana z powszechną wtedy cenzurą, mimo to, symboliczność pewnych zagadnień okazywała się wystarczającym przekazem. Władze komunistyczne zdawały sobie sprawę z tego, że plakat był zarówno pomocnym jak i niebezpiecznym narzędziem. Z jednej strony można było wykorzystywać go do szerzenia propagandy, a z drugiej obawiano się buntu, spiskowania wobec władzy. Powoływano w tym celu wydawnictwa, które działały dwulicowo, pomagały artystom, a oprócz tego trzymały ich kreatywność na wodzy.


Problematyka z jaką przyszło się zmierzyć teraźniejszemu odbiorcy wystawy w Muzeum Miejskim Wrocławia, leży u podstaw zrozumienia odległych i tak odmiennych czasów. Nie znamy kontekstu, aktualnych wydarzeń jakie miały wtedy miejsce. Ciężko jest nam również czytać poszczególne symbole, które w okresie socrealizmu były dla większości społeczeństwa klarowne. Intelektualność poszczególnych propozycji okazuje się nadpisana żartem i prześmiewczością. Ekspozycja wzbudza refleksję nad trudnymi czasami i co najważniejsze oddaje hołd głównych wrocławskich twórców.


Ponad to wystawa skłania nas także do refleksji nad problematyką zaniku plakatu w dzisiejszej Polsce. Jak to możliwe że nurt, który był tak prestiżowy nawet we Francji, nagle podupada. Co stało się z Polską Szkołą Plakatu ? Ekspozycja prezentuje również aktualną propozycję współczesnego plakatu. Teraźniejszość jednak wiele weryfikuje, plakaty przestają ozdabiać uliczki, ich miejsce jest za szybą w muzeum. Możemy sobie jedynie wyobrazić klimat szarych ulic Wrocławia, pokrytych kolorową, dostępną dla wszystkich sztuką. Potęga reklamy i Internetu przysłoniła i w końcu wykluczyła plakat z obiegu. Zwróćmy uwagę na trudne czasy, w których powstawały plakaty. Komunizm nie był przychylny dla Polaków, mimo to artyści wypracowali pewną niezależność wobec radykalnej władzy. W latach 50 tych sztuka wykraczająca poza założenia komunistyczne stawała się według władzy niebezpiecznym narzędziem. Utrata pracy dla artysty nierespektującego norm doktryny realizmu socrealistycznego była tylko jednym ze skutków potęgi władzy. Obecnie mamy do czynienia z nowa erą cenzury- brak wolnej przestrzeni wiąże się z powolnym zanikiem plakatu. W wielu miejscach nie ma możliwości powieszenia czegoś bez zgody, czy nawet zapłaty. Wygodna powojenna Polska nagle okazała się warunkiem zbyt prestiżowym.

 

 

Paulina Szkatuła

 

 

 

Bibliografia:
Batory Michał, Plakat jest moją pasją: to jest mój świat - mówi Michał Batory w rozmowie z Bogdanem Konopką, rozmowę przer. Bogdan Konopka, ,,Format. Pismo Artystyczne" 2012, nr 63 s. 89
Marek Stanielewicz, Get, Wydawca Domek Miedziorytnika, Wrocław, 2016
Michał Batory, Grafika emocjonalna, Drzewo Babel, Warszawa 2008
Mirosław Ratajczak, Get Eugeniusza Stankiewicza, Wrocławskie Wydawnictwo Warstwy, Wrocław 2015
http://ninateka.pl/film/druga-strona-plakatu-marcin-latallo
http://ninateka.pl/filmy?Partner=polski-instytut-sztukifilmowejhttp://culture.pl/pl/artykul/polska-szkola-plakatu
http://www.muzeum.miejskie.wroclaw.pl/CMS/muzeum_historyczne/plakaty.html
http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje28/text01p.htm
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,142076,19511054,tadeusz-cialowicz-tworcawroclawia-ktorego-nie-ma-projektowal.html?disableRedirects=true

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
aspwroclaw
Czas publikacji:
poniedziałek, 30 stycznia 2017 22:20

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • candida_albicans napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/02 10:19:33:

    B.dobry blog i ciekawy wpis - dodaje do ulubionych i bede sledzil.

Dodaj komentarz

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny