Krytyka Artystyczna

Wpisy

  • poniedziałek, 30 maja 2016
    • Chwila ulotna, chwila błaha

      Alinę Szapocznikow zalicza się do grona najwybitniejszych polskich współczesnych artystów. Przez ponad dwadzieścia lat twórczości wypracowała oryginalny styl wypowiedzi w oparciu o swoje intymne doświadczenia. Jej prace, najpierw naznaczone przeżyciami z obozów koncentracyjnych i gett, później natomiast przemijaniem i śmiertelną chorobą to niezwykle ekspresyjne, zmysłowe dzieła.

       

      full_2_alina_szapocznikow_leg_1962_al61

      Alina Szapocznikow „Noga”, 1965, czarny granit szwedzki, gips

       

      Artystka nieustannie poszukiwała lepszych form wyrazu dzięki czemu eksperymentowała i wprowadzała do użytku nowe materiały rzeźbiarskie.Rzeźba z 1965 roku to pierwszy z odlewów ciała Szapocznikow. Jak wskazuje tytuł „Noga” to prawa, zgięta noga artystki wykonana z gipsu. Fragment ciała jest tutaj całą rzeźbą o konkretnym, określonym kształcie. Dzieło o gładkiej fakturze urzeka swoją prostotą i subtelnością, a zarazem uderza dramatycznością. Mamy przecież do czynienia z fragmentem ciała artystki, pamiątką po Alinie Szapocznikow. „Noga” otwiera cykl prac dotyczących przemijania, odlewy są próbą zapamiętania wyglądu, chwili, a także ekspresji ruchu. W rzeźbach z wczesnych lat 60 artystka pokazuje kobiece piękno, które jest naznaczone piętnem przemijania. W przypadku „Nogi” użycie łatwo zniszczalnego, kruchego gipsu może być interpretowane jako metafora nieuchronnej zmiany. Rzeźba nie jest wieczna, tak jak młodość, uroda i człowiek.

      Sztuka Aliny Szapocznikow to sztuka autobiograficzna. Artystka otwiera się przed odbiorcą i poprzez swoją twórczość niejako poddaje się terapii. Dzieła z lat pięćdziesiątych dotykają traumatycznych przeżyć z czasów wojny i pobytu artystki w obozach koncentracyjnych („Ekshumowany”, „Pomnik dla spalonego miasta”). Lata 60-te to pochwała kobiecego piękna, fascynacja ciałem i zmagania artystki ze śmiertelną chorobą. To także eksperymenty z materiałem i początki nowej sztuki użytkowej. Sztuka ma być nie tylko dekoracyjna, ale także musi „działać”. Pojawiają się nowe technologie, masowe produkcje, a design i plastik triumfują. Szapocznikow tworzy wtedy „Lampy”, odlewa na przykład usta i montuje w nich światło. Powstają mocne, ironiczne prace.

      Lata 70-te to u Szapocznikow abstrakcyjne formy (np. „Nowotwory”) i pamiątki zatapiane w plastikowej masie („Pogrzeb Aliny”). Artystka przegrywa walkę z rakiem piersi i żegna się ze światem.

      Alina Szapocznikow tworzyła na podstawie swojego bólu, cierpienia, traum a zarazem z fascynacji pięknem, zmysłowością i nadzieją. W centrum jej poszukiwań niezmiennie był człowiek, jego ciało i gesty. Utrwalała to co nietrwałe, zostawiła po sobie piękne, szczere pamiątki, także w słowach:

      "Chwila ulotna, chwila błaha - jest to jedyny symbol naszego ziemskiego żywota".

       

      Maja Dubowska

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 maja 2016 13:29
    • Warsztaty z Karolem Maliszewskim

       

      Sztuka pisana kryje wiele tajemnic. Na warsztatach zorganizowanych przez pracownię Krytyki Artystycznej mgr. Agnieszki Kłos, w świat słowa i interpretacji wprowadził nas Karol Maliszewski.

      Warsztaty odbyły się 19 maja 2016 roku . Wydarzenie zostało zorganizowane w „łączniku” Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu na placu Polskim. Brały w nim udział studentki drugiego roku Mediacji Sztuki z Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

      Karol Maliszewski, poeta, prozaik, krytyk literacki, redaktor "Dyskursu". Od połowy lat 90. XX w. uważany za najaktywniejszego i jednocześnie kontrowersyjnego krytyka młodej poezji.

      IMAG0422Fot. Irmina Witos

       

      Głównym tematem warsztatów było zwrócenie uwagi na możliwości jakie daje analiza i interpretacja dzieła, oraz przybliżenie tej dziedziny sztuki, jaką jest poezja. Podczas warsztatów powstało kilka wersji wiersza Mariusza Grzebalskiego pt. „Drugie dotknięcie” w ćwiczeniu polegającym na uzupełnianiu braków jakie zostały narzucone na wiersz ,oraz wiele odpowiedzi na pytania odnośnie losowych tomików poetyckich. Uczestnicy mieli czas aby przeanalizować tomiki wierszów i zapoznać się z ich treścią. Czasu również nie zabrakło na cudowną recytację kilku wierszy przez Karola Maliszewskiego

      Jednym z ciekawszych działań, było wypełnienie luk w wierszu „drugie dotknięcie”. Polegało ono na tym, że studenci dostali po jednym egzemplarzu wiersza z brakującymi pojedynczymi słowami ich zadaniem było wypełnić luki wybranymi przez uczestników słowami, które miały pasować do całości. Na końcu mogliśmy usłyszeć opinie i uwagi Karola Maliszewskiego na temat każdej pracy. Zadanie miało rozszerzyć wyobraźnie i pokazać, że jeden wiersz może mieć wiele znaczeń , oraz że każde słowo ma ogromne znaczenie.

      Karol Maliszewski dostarczył nam podczas warsztatów dużo różnych tomików poetyckich, które posłużyły nam w kolejnym zadaniu. Jak się okazało podczas analizy wszyscy uczestnicy mogli znaleźć wiersz który ich zaintrygował a czasami nawet zainteresował. Byli uczestnicy którzy dzięki temu spotkaniu stwierdzili że bardziej otworzyli się na poezję co bardzo ucieszyło prowadzącego.

      Nauczyliśmy się że nawet proste pytania dają wiele możliwości podczas analizy, oraz że każde słowo w wierszu powinno być traktowane indywidualnie. Odpowiedzenie na pytanie odnośnie tomików po tak krótkim czasie zapoznania się z nimi nie było łatwe, ale zyskaliśmy nowe spojrzenie na analizę dzięki konfrontacji naszych odpowiedzi. Wynieśliśmy dużo pozytywnej energii oraz chęci do dalszego wgłębiania się w świat sztuki pisanej. Warsztaty pomogły nam lepiej zrozumieć poezję, która jest nieodłączną dziedziną sztuki.

      Warsztaty zorganizowane przez Pracownie Krytyki Artystycznej mgr. Agnieszki Kłos odbyły się 19 maja 2016 roku w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu

       

       

                                 Irmina Witos

       

       

      Bibliografia:

      http://culture.pl/pl/tworca/karol-maliszewski

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 maja 2016 13:28
    • „Obrazy stereo” w Galerii Otwartej

      Przeładowane kompozycje, mocne kolory, grafficiarski styl i swoboda, internetowo-popowe smaczki oraz specyficzne poczucie humoru to tylko kilka z charakterystycznych cech twórczości wizualnej młodego artysty, muzyka, tancerza i absolwenta wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, Piotra Saula. Jego prace mogliśmy podziwiać na wystawie zatytułowanej „Obrazy stereo” w Galerii Otwartej, we Wrocławiu.

      IMG_1704

      Piotr Saul „Śmietnisko zabawek”, 2015, akryl i olej na płótnie, 100x100cm.
      Fot. Maja Dubowska.

      Wystawa trwała od 12 marca do 30 kwietnia 2016 roku. „Obrazy stereo” to zbiór około 60 dzieł z ostatnich kilku lat twórczości artysty. Dominowały prace malarskie, w dużych i małych formatach wykonywane tradycyjnymi technikami malarskimi (akryl i olej na płótnie), jak i techniką mieszaną np. farby olejne łączone ze sprayem, folią w płynie lub z markerami. Oprócz obrazów i obrazków w skład wystawy wchodziły także rzeźby złożone z zabawek (np. poroże jelenia z plastikowych figurek z Kinder Niespodzianek) oraz obiekty takie jak  tryptyk „Klawiatury” z 2015 roku, przedstawiający stare klawiatury pokryte kolorowymi rysunkami.

      Plastyczna twórczość Piotra Saula bazuje na inspiracji m.in. street artem, kulturą hip hopu i fantasy. To właśnie te elementy popkultury zapoczątkowały jego przygodę ze sztuką. Saul odważnie łączy techniki, eksperymentuje i miksuje sztukę wysoką ze sztuką ulicy. Te silne kontrasty widać najbardziej w dużych pracach malarskich jak np. „Małpa rządzi”, „Dziecko ufoludka” czy „Śmietnisko zabawek”. Tradycyjne malarstwo i akademicki warsztat łączy z graffiti, a formy rzeźbiarskie urozmaica przedmiotami „ready-mades”. Warto tu wspomnieć, że Piotr Saul od niedawna piastuje stanowisko asystenta w pracowni Krzysztofa Skarbka na wrocławskiej ASP. Tworząc na fali pop artu i neodadaizmu młody artysta zabiera odbiorcę w podróż w głąb swojej szalonej wyobraźni, proponując złożone, balansujące między estetyką kiczu dzieła.  

        „Obrazy stereo” to spacer przez świat wirtualny, bajkowy, a momentami to krytyka współczesnego świata. Znajdziemy tu np. znanego z memów zrzędliwego kota (Grumpy cat), Pinokio czy rzesze pluszowych misiów. Urodzony pod koniec lat osiemdziesiątych Saul z niezwykłą ekspresją, dystansem do otaczającego go świata i reguł malarskich oraz absolutną konsekwencją tworzy wielowymiarowe dzieła, dając jednocześnie odbiorcy możliwość swobodnej i otwartej interpretacji swojej sztuki.

      Całość straciła jednak minimalnie na wyrazie poprzez chaotyczny i lekko nieprzemyślany sposób ekspozycji. Bogaty dorobek artysty został maksymalnie wymieszany w przestrzeni galerii. Celowy zabieg podkręcenia ferii barw i efekt przytłoczenia według mnie, w rezultacie nie zadziałał zbyt korzystnie.

      Pomijając jednak aspekt ekspozycji, „Obrazy stereo” to spójna i wyrazista wystawa, po której na twarzy maluje się uśmiech i podziw. Nie pozostaje nic innego jak tylko z dziecięcym entuzjazmem, czekać na dalszy rozwój twórczości artysty.

       

       
      IMG_1706
      Fot. Maja Dubowska.


      IMG_1711Fot. Maja Dubowska.

       

       

       Maja Dubowska

       

       

      „Obrazy stereo” Piotr Saul, Galeria Otwarta, Aleja Bielany – 12.03- 30.04.2016.

       

      Bibliografia:

       

      Strona internetowa artysty: http://piotrsaul.pl/

      Karolina Majewska, „Sztuka jako dobra zabawa- rozmowa z Piotrem Saulem”

      http://www.rozswietlamykulture.pl/reflektor/2016/04/27/sztuka-jako-dobra-zabawa-wywiad-z-piotrem-saulem/

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 maja 2016 13:20
    • Krajobrazy a Auschwitz, czyli „Auschwitz na niemieckich pocztówkach z czasów wojny"

      IMG_0470Fot. Irmina Witos.

       

      Koło naukowe mgr. Agnieszki Kłos, zorganizowało wyjście studentów na wykład Jacka Małczyńskiego pt: "Jak w Afryce".

       

      Dnia 12 maja 2016 roku w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu na Placu Strzegomskim, zorganizowany został wykład Jacka Małczyńskiego na temat analizy krajobrazu z pocztówek niemieckich z czasów drugiej wojny światowej.

      Jacek Małczyński jest absolwentem wrocławskiego Kulturoznawstwa oraz autorem pracy doktorskiej pt. „Krajobrazy Zagłady. Przyroda w przedstawieniach i miejscach pamięci Holocaustu”. Współpracuje również z Pracownią Badań Pejzażu Dźwiękowego na Uniwersytecie Wrocławskim.

       

      IMG_0473Fot. Irmina Witos.

      Wykład rozpoczął się krótkim wstępem, w którym Jacek Małczyński wprowadził nas w temat czym jest krajobraz.

      Krajobraz jest niedocenianą formą przekazu, z której możemy wyciągnąć wiele ważnych informacji na temat czasu w jakim został on zrobiony. Podczas trwania wykładu zostało zaprezentowanych sześć pocztówek, które były wykonane w okresie drugiej wojny światowej w okolicach Auschwitz. Pocztówki te zostały wydane podczas drugiej wojny światowej i służyły do pisania krótkich listów przez Niemców, którzy znaleźli się w okolicach Auschwitz. Zdjęcia jakie zostały użyte przedstawiają malowniczy obraz tamtych ziem. Jak twierdzi Jacek Małczyński urok przedstawianych pejzaży miał za zadanie zachęcać Niemców do zamieszkania na obszarach wschodnich. Piękno tamtych rejonów było jednak okupowane tragedią wielu osób. Więźniowie obozów koncentracyjnych jacy znajdowali się w Oświęcimiu i okolicach, byli zmuszani do uprawiania ziem i pracowania na rzecz stworzenia dobrych warunków dla obywateli niemieckich, którzy mieli tam zamieszkiwać w przyszłości.

       

      Podczas trwania wykładu moją uwagę zwróciło stwierdzenie Jacka Małczyńskiego o możliwościach jakie daje nam analiza takich drobnych rzeczy jak pocztówki, które sam nazywa pewnym rodzajem „skamieniałości”, gdzie obraz materia i przekaz splatają się ze sobą.

      Tytuł spotkania „Jak w Afryce” jest jednym z dopisków jaki odczytano na pocztówkach. Napis świadczy o tym, że Niemcy traktowali podbite ziemie wschodu tak jak zamorskie kolonie.

      Wykład pomógł mi spojrzeć na nowo na formę przekazu jaką jest krajobraz. Zainteresowani słuchacze na końcu spotkania zadawali pytania Jackowi Małczyńskiemu oraz wymieniali się uwagami na temat wykładu.

       

      Wykład Jacka Małczyńskiego pt: "Jak w Afryce" odbył się w dniu 12 maja 2016 roku w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu.

       

      Bibliografia:

      http://www.kulturawspolczesna.pl/taxonomy/term/622

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 maja 2016 13:08
    • Moda na poddaszu

      IMG_1924

       

      Ponad 400 strojów, akcesoriów, suknie wieczorowe i dzienne, buty, torebki, suknie ślubne, kreacje estradowe Maryli Rodowicz. Projekty Barbary Hoff, Jerzego Antkowiaka, Grażyny Hase, a także stroje uszyte przez zwyczajne Polki. Na poddaszu Muzeum Narodowego we Wrocławiu trwa wystawa „Modna i już! Moda w PRL”. To druga odsłona wystawy zorganizowanej wspólnie przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu i Muzeum Narodowe w Krakowie. Partnerem przedsięwzięcia jest Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

      Kuratorkami wystawy są Małgorzata Możdżyńska- Nawotka oraz Joanna Regina Kowalska. Ekspozycja jest największą i najbardziej przekrojową prezentacją tematu mody w Polsce. Na wystawie zobaczymy historię mody w PRL, czyli od zakończenia II wojny światowej aż do roku 1989. Projekty kultowego Hofflandu, Mody Polskiej czy też Telimeny i Cory.

      Okrzyk „Modna i już!” wyraża pragnienie tysięcy Polek, które mimo trudności finansowych, polityce czy braku towaru w sklepach, chciały podążać za trendami z Zachodu. Okres PRL jest w Polsce rozkwitem kreatywności i przedsiębiorczości kobiet, które żeby być modną musiały, krótko mówiąc- nieźle kombinować. Mieć znajomości z ekspedientką ze sklepu, krawcową, uczyć się kroju i szycia np. z niezwykle popularnej w tych czasach Burdy. Projekty Barbary Hoff dla słynnego Hofflandu czy też odważne kreacje Grażyny Hase były oknem na Zachód i inspiracją dla Polek. Teatralne i ekstrawaganckie projekty Jerzego Antkowiaka były powiewem wielkiej mody i przejawem niezwykłego talentu projektanta.

      Uwagę zwiedzających zwróci na pewno przemiana kobiecej sylwetki na przestrzeni lat, co najwyraźniej widać w prezentacji sukien ślubnych. Zaczynając od powojennego looku „na chłopczycę” Coco Chanel, kończąc na seksownych czy punkowych kreacjach z lat 80. – widzimy ewolucję sylwetki, sposobu wyrażania własnej osoby czy przede wszystkim echo przemian społecznych. Lata 60. to modowa rewolucja, narodziny mini, styl hippisów czy też upowszechnienie spodni w damskiej garderobie. We Francji swoją słynną sukienkę Mondrian tworzy Yves Saint Laurent, w tym samym czasie Grażyna Hase debiutuje swoją kolekcją „Kozak Look”, inspirowaną rosyjskim folklorem. W latach 70. ubiór staje się manifestacją poglądów i indywidualności, popularne stają się sylwetki inspirowane odzieżą sportową, królują dzianiny. Na wystawie możemy zobaczyć kultowe spodnie dzwony, sukienki maksi czy też imponujące buty na koturnach. Ponadczasowe projekty Barbary Hoff dla Hofflandu, szczególnie te z lat 80. to prawdziwy fenomen. Projektanta przez lata uczyła Polki jak podążać za modą z Zachodu, najpierw pisząc felietony w „Przekroju”, później tworząc swoje nowoczesne kreacje dla Hofflandu.

      Wrocławska odsłona wystawy jest prezentowana na muzealnym poddaszu, części poświęcone twórczości Barbary Hoff i Grażyny Hase zostały poszerzone, mamy okazję zobaczyć np. sukienkę ślubną Pani Hase. Zwiedzający mogą także zobaczyć film Ryszarda Horowitza z pokazu mody Barbary Hoff z roku 1988.
      Wystawa to piękna podróż przez historię mody. „Modna i już!” udowadnia, że w modzie najważniejsze są kreatywność i indywidualność. Wystawa potrwa do 28 sierpnia 2016 roku.

       

      Maja Dubowska

       

       

      „Modna i już! Moda w PRL” Muzeum Narodowe we Wrocławiu, 17.05- 28.08.2016.

       

      Bibliografia:
      Materiały prasowe „Modna i już! Moda w PRL” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.

      IMG_19041Fot. Maja Dubowska

      IMG_1912Fot. Maja Dubowska

      IMG_1914Fot. Maja Dubowska

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 maja 2016 12:48

Kalendarz

Wrzesień 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny