Krytyka Artystyczna

Wpisy

  • wtorek, 24 stycznia 2017
    • Warsztaty z Aleksandrą Konopko

      Często nie zdajemy sobie sprawy jak trudno w dzisiejszych czasach zetknąć się z dobrą, interesującą recenzją. Słowa są bowiem czymś prostym, a zarazem trudnym. Na warsztatach zorganizowanych w ramach pracowni Krytyki Artystycznej mgr. Agnieszki Kłos, mieliśmy okazję spotkać się z Aleksandrą Konopko i poznać tajniki sztuki pisania.

      Warsztaty odbyły się 6. 12. 2016 roku. Wydarzenie zostało zorganizowane na ul. Garncarskiej w sali 11 na Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Udział w spotkaniu wzięli studenci I i II roku. Nie zabrakło też innych studentów głodnych wiedzy. Aleksandra Konopko jest absolwentką Kulturoznawstwa ze specjalnością Teatrologiczno-Filmoznawczą na Uniwersytecie Opolskim. Na co dzień związana z branżą kulturalną. Autorka licznych tekstów o teatrze, recenzji oraz rozmów z twórcami teatralnymi. Prowadzi zajęcia dydaktyczne z wiedzy o teatrze i współczesnych sztukach performatywnych w Dolnośląskiej Szkole Wyższej. Głównym tematem warsztatów była więc krytyka teatralna. Poprzez zorganizowane wydarzenie każdy z uczestników miał okazję zetknąć się z fundamentalnymi podstawami pisania recenzji. Na początku zostaliśmy ciepło i entuzjastycznie przywitani. Było kilka słów wprowadzenia, a następnie rozpoczęliśmy prace. Warsztaty były przeprowadzone w luźnej atmosferze, lecz napływ ważnych i ciekawych informacji nie pozwalał siedzieć bezczynnie. Każdy więc chwycił za długopis i zaczął notować.

      Podczas rozmów z Aleksandrą Konopko dowiedzieliśmy się, jak stać się prawdziwym krytykiem. Najpierw trzeba zacząć od podstaw takich jak czytanie, oglądanie i pisanie. Rozpoczęliśmy naszą drogę od czytania. Prowadząca przyniosła ze sobą kilkanaście czasopism zawierających informacje związane głównie z teatrem. Mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej miesięcznikowi ,,Dialog’’, felietonom w ,,Teatrze’’, rozmowom z twórcami w ,, Notatniku Teatralnym’’, a także teatrologii w ,, Didaskaliach’’. Następnym etapem spotkania była rozmowa o głównych elementach recenzji. Tekst musi zawierać opis, analizę i interpretację. Ważne jest nasze indywidualne przeżycie. Nie możemy zapominać o czytelniku. Ten narastający przypływ wiedzy napełniał uczestników warsztatów zaciekawieniem. W powietrzu unosiła się sterta przemyśleń, pytań, podziwu. Chciałoby się, aby ten fascynujący wykład trwał i trwał, jednak czas nas gonił. Aleksandra Konopko przeszła więc do kolejnego etapu. Na zakończenie warsztatów rozpoczęliśmy oglądanie spektaklu Jana Klaty ,, H.’’ Jest to sztuka według Szekspira. Słowo ,, według’’ w codziennym życiu takie proste, dzięki prowadzącej nabrało zupełnie innego charakteru. Okazuje się, że jest to w teatrze jeden z najważniejszych wyrazów. Może nawet zadecydować o sukcesie lub porażce przedstawienia. Po wspaniałym, błyskotliwym wykładzie, każdy z uczestników dostał zadanie. Teraz my mieliśmy wcielić się w rolę krytyka teatralnego i rozpocząć swoją przygodę z pisaniem. Ze sporym bagażem umiejętności zostaliśmy poproszeni o napisanie recenzji wcześniej oglądanej sztuki.

      teatr     Fot.   Maryia Tulzhankova.

       

      Myślę, że warsztaty z Aleksandrą Konopko były przydatne, ciekawe i bardzo dobrze zorganizowane. Każdy zdobył wiedzę i umiejętności. Wszystko było przeprowadzone czytelnie, krótko, lecz treściwie. Nie było miejsca na nudę. Wykładowca był przygotowany, ale nie wprowadził poważnego, ,,grobowego’’ nastroju. Można było poczuć się swobodnie oraz poczuć komfort pracy. Przyjazne podejście Aleksandry Konopko wywarło jeszcze większy wpływ na zrozumienie tajemnic pisania o teatrze. Nawet amator sztuki teatralnej w sali 11 mógł poczuć się chociaż przez chwilę jak profesjonalista. Warsztaty były niezapomnianym i inspirującym do dalszych działań wydarzeniem.

       

       

       

      Karolina Siekierska

       

       

       

      Warsztaty zostały zorganizowane 6 grudnia 2016 roku w ramach projektu Pracowni Krytyki Artystycznej prowadzonych przez mgr Agnieszkę Kłos w budynku Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W warsztatach  uczestniczyli studenci I i II roku Mediacji Sztuki.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 14:23
    • Warsztaty muzyczne z Moniką Pasiecznik

      Czym jest muzyka kontekstualna oraz jaką rolę pełni krytyka sztuki we współczesnej muzyce. Na te wszystkie pytania odpowiedziała  Monika Pasiecznik, autorka jednego z najbardziej inspirujących blogów dotyczącego muzyki nowej, awangardowej oraz eksperymentalnej, której pisaniem i recenzowaniem zajmuje się na co dzień. Jest znakomitą krytyczką sztuki, redaktorką „Ruchu Muzycznego” oraz felietonistką „Odry”. Monika Pasiecznik jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, jak  również teorii muzyki na Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Artystka w swoim dorobku artystycznym posiada współudział przy tworzeniu pierwszej polskiej książki o operze współczesnej – Opera 2.1. Eseje o operach współczesnych.

      Na warsztatach dotyczących muzyki awangardowej pisarka przybliżyła nam główne zagadnienia książki Harry’ego Lehmanna zatytułowanej  „Dziesięć tez na temat krytyki sztuki”, która jest istotnym dziełem porządkującym kwestie znaczenia krytyki sztuki we współczesnej muzyce i sztuce. W wielu poszczególnych tezach dowiadujemy się, że krytyka sztuki jest tak naprawdę kluczowym tematem, bez której sama sztuka nie mogłaby istnieć i funkcjonować. Krytyka jest określana jako refleksja, dzięki której możemy odróżnić sztukę od mody oraz popkultury oraz nadać jej sens i charakter. Staje się ona nowym atraktorem ewolucji sztuki we współczesnym świecie i muzyce, jest elementem, który w pewien sposób ją zabezpiecza i chroni.

      Pasiecznik zapoznała nas z tematem ewolucji muzycznej, którą wykreowała rewolucja cyfrowa, zmieniająca całkowicie oblicze muzyki, nadając jej nowy kształt, znaczenia jak i również forme. Jako przykład posłużyła się twórczością Helmuta Lechenmanna, niemieckiego kompozytora i pianisty słynącego z tak zwanej muzyki szmerów i cichych brzmień. Kompozytor w swojej twórczości inspiruje się powojenną awangardą, szczególnie Luigiego Nono, natomiast w latach 60. wykształcił nową koncepcję musique concrete instrumentalne. Jego twórczość to idealny przykład muzyki awangardowej, która jest pewnego rodzaju formą negacji muzyki klasycznej, natomiast kompozytor uważa to za estetykę nowego piękna.

       

      2_FOTO_NA_BLOXA                                                                            Fot. Karolina Kopka.

       

      Podczas warsztatów spore zainteresowanie wzbudziło poruszenie zagadnienia muzyki konceptualnej, rozwijającej się na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, dzięki wykorzystywaniu nowych mediów i rozwoju cyfrowego.

      Pod koniec warsztatów krytyczka zaprezentowała nam twórczość Jagody Szmytki, współczesnej wybitnej kompozytorki, która łączy w swojej twórczości elementy dźwiękowe, wizualne, przestrzenne oraz tekstualne, jako integralne składy utworów muzycznych. Jej audiowizualna kompozycja Gameboy jest połączeniem wszystkich zabiegów jakimi posługuje się kompozytorka. Nagranie jest poprzedzone objaśnieniami Szmytki na temat zagadnień muzyki kontekstualnej którą sie zajmuje.  Specyficzny rodzaj muzyki jaki tworzy Jagoda Szmytka,  jest idealnym przykładem współczesnej muzyki awangardowej.

      Warsztaty z Moniką Pasiecznik  przybliżyły nam wiele nieznanych pojęć ze sfery muzycznej, ukazały wiele twarzy muzyki współczesnej, jej znaczeń oraz nawiązań historycznych. Monika Pasiecznik zabrała nas w inspirującą podróż po świecie muzyki oraz ukazała nam fragment swojej pasji.

       

       

                                                                                                                                                                                                Karolina Kopka

       

       

       

      Warsztaty zostały zorganizowane 12 grudnia 2016 roku w ramach projektu Pracowni Krytyki Artystycznej prowadzonych przez mgr Agnieszkę Kłos w budynku Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W warsztatach  uczestniczyli studenci I i II roku Mediacji Sztuki.

       

                                                                                                                                             

                                                                                                                                                                                    

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 13:49
    • Wystawa prac Kasi Kmity "Kim byś była, gdybyś była kim chcesz "

      Kim chciałabyś zostać, gdy dorośniesz?– prawdopodobnie jako dziecko każda z nas musiała udzielić odpowiedzi na to pytanie. To dziwne, ale z upływem lat przestajemy być świadome jego znaczenia. A przecież  chodzi tu o spełnienie i samorealizację. Czy dokonałyśmy w życiu poprawnego wyboru? Dla wielu z nas własna odpowiedź na to pytanie może być wstrząsająca.

      O czym marzyły i marzą promieniętne kobiety, które zakładają nowe firmy i przedsięwzięcia, tworzą własne marki, które potrafią być wzorem kobiet sukcesu i służyć za inspirację? Młoda malarka Kasia Kmita udziela artystycznej odpowiedzi. Projekt artystki pod tytułem „Kim byś była, gdybyś była kim chcesz?” jest opowieścią o współczesnej businesswoman, która na co dzień łączy pasję z pracą i osiąga niemałe sukcesy w swojej branży.

      Cykl prac Kasi Kmity składa się z sześciu przedstawień, reprezentujących wyjątkowe miejsce stworzone przez kobiety, jego codzienne atrybuty wraz z całym szeregiem związanych z nimi zdarzeń.

      Artystka w swojej twórczości posługuje się techniką tradycyjnej wycinanki ludowej

      Tworzenie wycinanek było i jest do dziś domeną kobiet. W okresach przedświątecznych z kolorowego papieru kobiety składały wzory i dekorowały nimi izby: na ścianach między oknami, nad drzwiami, na belkach  pojawiały się motywy kwiatów i  sceny z życia codziennego i świątecznego. O różnorodności form i kształtów w dużej mierze decydowała przestrzeń wiejskich izb, w którą wycinanka została wkomponowana.

      Pojedyncze fragmenty wycinanki Kasi Kmity umieszczone zostały w formie rozproszonej i przypadkowej, bezpośrednio na ścianach dwóch sal galerii Mieszkania Gepperta. Niektóre elementy znalazły się w kącie szyby i na rogu niszy grzejnika. W taki sposób artystka na wzór tradycji wycinanki ludowej włącza w pracę całą przestrzeń, biorąc pod uwagę niuanse wnętrza. Jednak mimo to, że skala galerii jest stosunkowo niewielka, prace artystki wyglądają nieco znikomo w stosunku do proporcji ścian. Ponieważ oryginalny pomysł na wystawę polegał na tym, że w trakcie jej trwania  artystka porządkuje elementy, układa je tak, by finalnie tworzyły podłużną, poziomą formę – przypominając formalnie kodry (tradycyjne  łowickie wycinanki). Po wystawie przygotowane przez artystkę kompozycje zostaną umieszczone w niewielkich szklanych gablotach i powędrują do  miejsca, z którego artystka czerpała inspiracje. Będą  to m.in. Pracownia Jagi Hupało w Warszawie, Warsztat Woni Marty Gessler w Warszawie, czy studio odnowy biologicznej Wdech Wydech we Wrocławiu.

      Więcej o bohaterkach prac Kasi Kmity dowiemy się z krótkich wywiadów z nimi, umieszczonych na kartkach w mieszkaniu obok. Odpowiadają na jedno pytanie autorki: „Kim byś była, gdybyś była kim chcesz”.   Te badania osobowości kobiet sukcesu stają się znaczącą częścią dzieła Kmity.

      „ Na ten temat rozmawiałam kiedyś ze swoja babcią - mówi artystka. Teraz ona ma 88 lat i jest szczęśliwą starszą panią. Zapytałam ją, kim by chciała zostać. Odpowiedziała, że jako mała dziewczynka marzyła, by zostać tancerką. Ale z początkiem wojny już nie miała szansy pójść do szkoły tańca. A później, będąc młodą mężatką, nie mogła się zatrudnić w zespole tanecznym...

      Jeśli chodzi o moje prace, to one są przede wszystkim o radości życia, o tym mnóstwie możliwości i form realizacji, które, w odróżnieniu od mojej babci, maja współczesne kobiety. Bo to jest super, kiedy człowiek ma możliwość spełnienia”

       Z treści wywiadów wnioskujemy, że osoby, które inspirowały artystkę, to kobiety, które żyją w harmonii z sobą w świecie stworzonym przez nie same. Czy nie dlatego, w odróżnieniu od tradycyjnych wielobarwnych wycinanek, artystka w swoich pracach posługuje się w większości pastelowymi kolorami, tworząc nastrój spokoju I ładu, gdzie odrobinę ekspresji nadają kontrasty czerni i bieli z akcentami nasyconej czerwieni.

      "Kim byś była, gdybyś była kim chcesz ?”. ”Tym, kim jestem dziś „ - odpowiadają respondentki Kasi Kmity. Bo nie ma znaczenia, czym się zajmujesz, ważne jest żeby to, co robisz, dawało ci mnóstwo satysfakcji.

      kmita2

       

      kasia2

                                   Kasia Kmita "Kim byś była, gdybyś była kim chcesz ". Fot.: Anna Stec. 

       

       

       

                                                                                                                               Maryia Tulzhankova

       

       

      Wystawa prac Kasi Kmity,

      "Kim byś była, gdybyś była kim chcesz ".

      Galeria Mieszkania Gepperta,

      16.12.16-20.01.17.

      Kurator: Anna Stec.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 13:25
    • Spinki góralskie, czyli broszki prawdziwych facetów

      Ile jeszcze polskich tradycji, o których przez tyle lat nie mieliśmy pojęcia czeka na nasze zainteresowanie? Dlaczego są one tak znikomo rozpowszechniane? Co sprawia, że ludzie tak rzadko poruszają ten temat i godnie reprezentują naszą dawną kulturę? Niewiadomych jest wiele, jednak nie możemy zaprzeczyć, iż jest grono ludzi, których interesuje dawna kultura i zwyczaje. Jednym z reprezentantów tej grupy jest Marek Stanielewicz. Dzięki swojej wystawie przedstawia nam kawałek historii kultury polskiej.

      Marek Stanielewicz jest artystą zajmującym się grafiką warsztatową. Prowadzi zajęcia na Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Aktywnie uczestniczy w licznych wydarzeniach wspierających artystów ze wschodu. Prowadził coroczne zajęcia z grafiki warsztatowej w Krzyżowej. Jest kolekcjonerem fajek. Wystawa w Domku Miedziorytnika jest zbiorem autora. Na ekspozycji możemy podziwiać między innymi odznaki, oznaczenia, naszyjniki, fajki góralskie. Głównym przedmiotem wystawienniczym są jednak spinki góralskie. Drobne, metaliczne elementy kiedyś pełniły przede wszystkim funkcję praktyczną. Dzisiaj są ukazane jako dzieła sztuki z ciekawą tradycją i historią. Spinki góralskie są elementem stroju góralskiego. Kiedyś służyły do spinania męskiej koszuli, która zamiast guzików posiadała 20 cm rozcięcie na piersiach. Na początku tworzone metodą odlewania, z czasem przybrały formę wycinaną i wybijaną. Kolekcja zawiera około stu ,, broszek prawdziwych facetów’’. Są wykonane własnoręcznie. Posiadają ażury, rysunki, różnorodne kształty. Każdy drobiazg jest dokładnie przemyślany i precyzyjnie wykonany.

      Przyglądając się pracom zauważamy ciekawe, różnorodne zdobienia. Kółeczka, punkty, kreski, gwiazdki urozmaicają przedmiot i nadają mu wyjątkowego charakteru. Spinki góralskie zawierają długie, wiszące elementy. Są to łańcuszki zakończone ozdobnymi elementami lub tak zwanym przekolcem. To właśnie zainteresowanie tą częścią dało początek stworzenia kolekcji. Jak sam autor wspomina ,, Pierwszą spinkę góralską kupiłem na wagę srebra dwa lata temu. Chciałem w ten sposób uzupełnić zbiór kilku fajek góralskich o spinkę góralską, której dolna część ( przekolec, przetyczka) służył do usuwania z główki fajki spalonego tytoniu. Tak więc zbieranie fajek dało początek niewielkiej kolekcji spinek góralskich i zainteresowania tematem’’. Kiedyś każda ,, broszka prawdziwych facetów” posiadała otwór, przez który przechodziła koszula. Aktualnie przestał mieć jakiekolwiek znaczenie. Jest on bardzo mały lub zupełnie zakrywany motywami religijnymi, zoomorficznymi, florystycznymi, abstrakcyjnymi lub przedstawieniami człowieka. Dzieła ukazują nam podświadomą potrzebę zetknięcia ze sztuką. Funkcja praktyczna przestaje mieć znaczenie. Główną rolę odgrywa sztuka. To ona jest ważna i potrzebna. Rozwija naszą duszę, pozwala na chwilę zastanowienia, pobudza nasze zmysły, kształci wartości.


      dobre_toKatalog; fot. Karolina Siekierska.

       

      Wystawa Marka Stanielewicza to przykład podróży edukacyjno- artystycznej. Jest to spotkanie z kulturą materialną, rzemiosłem artystycznym i prywatną kolekcją. Możemy zapoznać się z tożsamością gór i ,, znakiem graficznym’’ polskich górali. Przedstawia dokładnie przemyślany układ fascynujących elementów, które przypominają nam o niepodważalnym fakcie. Życie bez sztuki nie istnieje. Tworzymy różnorodne przedmioty ,które pełnią zazwyczaj funkcję praktyczną. Nie potrafimy jednak oprzeć się sferze piękna. Ozdabiamy, upiększamy nie zdając sobie często sprawy, że przybieramy postać artysty. Spinki góralskie są doskonałym tego przykładem. Pierwotnie pełniąc funkcję praktyczną zostawały upiększane, udoskonalane. Z czasem użytkowość przegrała ze sztuką. Potrzeba zetknięcia z dziełem jest niezwyciężona.

       

       

       

       Karolina Siekierska

       

       

       

      Wystawa ,,Spinki góralskie, czyli broszki prawdziwych facetów'', Marka Stanielewicza, Domek Miedziorytnika ul Mikołaja 1. Czynna od 21 listopada 2016, wstęp wolny.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 13:23
    • Letnia Rezydencja- Muzeum Czterech Kopuł

      Letnia Rezydencja to zbiór najcenniejszych europejskich dzieł sztuki współczesnej. Gościnna wystawa zbiorów słynnego kolekcjonera niemieckiego, Ericha Marxa. Dzieła stacjonarnie znajdujące się w Berlińskim Hamburger Bahnhof, oddziale Nationalgalerie, opuszczają swoje miejsca ze ścian niezwykle rzadko. Z okazji 20lecia otwarcia Habuburger Bahnhof w bieżącym roku mamy okazję oglądać część kolekcji w nowo otwartym oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu- Pawilonie Czterech Kopuł.

      Na wystawie zaprezentowano około 50 prac. Erich Marx kolekcjonuje dzieła sztuki powstałe od lat 50. XX wieku. Przygodę z kolekcjonerstwem zaczął zaś pod koniec la 60. XX wieku. Od początku swojej kariery zdawał sobie sprawę, że tworzenie kolekcji, która zachwyci każdego nie będzie łatwe. Heinere Bastian pomagał mu nie tylko przy konsekwentnym i mądrym wyborze dzieł, ale również oraganizował spotkania z artystami, aby sam Marx miał okazję ich bliżej poznać i przeprowadzić rozmowy na temat ich twórczości. Marx pokazuje publicznie fragmenty swoich zbiorów takich artystów jak Joseph Beuys, Anselm Kiefer, Robert Rauschenberg, Cy Twombly i Andy Warhol, również prac polskich twórców Zbigniewa Rogalskiego i Wilhelma Sasnala.

      Pawilon Czterech Kopuł – dzieło Hansa Poelziga – Pawilon do roku 1948 służył wystawom sztuki i ekspozycjom okolicznościowym. Następnie miejsce to zajęła Wrocławska Wytwórnia Flmów Fabularnych, w których powstawały liczne produkcje filmowe (m.in. „Rękopis znaleziony w Saragossie” Wojciecha Jerzego Hasa) . Od roku 2015 został przywrócony dla publiczności pełniąc jednocześnie swoją pierwotną funkcję wystawienniczą. Pierwsze wrażenie monumentalności samego miejsca nastawia widza do czystego i przejrzystego odbioru każdego z dzieł. Poprzez duże możliwości miejsca ekspozycji, prace zostały obdarzone dużą przestrzenią i oddechem. Każdą z prac swobodnie można oglądać bez często spotykanego wrażenia ścisku i ograniczenia. W pierwszej bardzo dobrze oświetlonej sali wystawienniczej „atakuje” nas i jednocześnie zachwyca pokaźność zbiorów Andy Worhola. Tuż przy barierce wejściowej do sali wystawienniczej pochłania nas monumentalny obraz zatytułowany ,,kamuflaż”. Imponująca precyzja, oraz zaskakujący format, poniekąd wprowadza nas w tematykę i patos wystawy.

      Wśród dzieł mamy również okazję oglądać jedną z sitodrukowych odbitek, portretu Marilyn Monroe twórczości Andy Worhola. Powstanie multiplikacji portretów szacuje się na lato 1962 roku. Andy Worhol był pionierem epoki pop artu. Epoka ta ukierunkowana była na masową kulturę, dlatego też artysta multiplikował portrety, mówiąc otwarcie o tym iż przynosiły mu duże zyski finansowe. Warto zwrócić uwagę, że portretował również inne postacie pop kultury. Uważał, że gwiazdy są również wytworem kultury masowej. Praca powstała niedługo po śmierci artystki, być może właśnie dlatego zyskała taką popularność. Multiplikację portretów można interpretować różnie, jako obecność i nieobecność Marlin Monroe. Jednak autor sam zaprzeczał jakimkolwiek interpretacjom. Praca powstawała poprzez nakładanie kolejnych wyrazistych kolorów na poszczególne części twarzy, te które zostały pokryte ciemną barwą tworzą głębie. Twarz Monroe w dużej mierze straciła wypukłe elementy i stała się płaską grafiką, a wręcz słynną ikoną sztuki pop artu.

       

      letnia_rezydencja_21
      Prace Andy Warhola. Foto Aleksandra Kanoniak.

      Wystawa Letnia Rezydencja dokumentuje historię malarstwa na przestrzeni ostatnich 30 lat oraz pozwala prześledzić jej rozwój. Pokazuje również część zbiorów znanego i cenionego kolekcjonera sztuki. Wystawa została zorganizowana przez Nationalgalerie i jej oddział Hamburger Bahnhof, we współpracy z Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wystawa była pokazywana w ramach programu Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016.

      W Pawilonie oglądać można również wystawę stałą. Jest to kolekcja sztuki polskiej II połowy XX i XXI wieku. Kolekcja została przeniesiona z poddasza Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Muzeum posiada jedną z największych kolekcji sztuki współczesnej w Polsce. Jest to około 20 tysięcy dzieł sztuki wykonanych w różnych technikach wyrazu artystycznego, malarstwa, rzeźby, video nagrań, dokumentacji działań performance, instalacji, grafiki oraz fotografii.

      Punktem wyjścia wystawy są dzieła malarstwa przedstawicieli polskiej sztuki po drugiej wojnie światowej. Ich twórczość wpłynęła w dużym stopniu na polską sztukę XX w. Byli to: Leon Chwistek, Stanisław Ignacy Witkiewicz oraz Władysław Strzemiński. Artyści ci w swoich dziełach zaprzestali realistycznych przedstawień rzeczywistości. Na ścianach wystawienniczych można również podziwiać prace Tadeusza Kantora, klasyków abstrakcji Stefana Gierowskiego i Alfreda Lenicy. Wybitną pozycję zajmują prace Aliny Szapocznikow, prekursorki sztuki ciała. Jej eksperymentalne prace tworzone były z nowych materiałów, tj masa poliurenowa. Odbijanie swojego ciała w masie miały dla niej charakter terapii. Tworzyła prace, które poruszały tematy pożądania, kobiecości, a w końcu oswojenia z chorobą, a na końcu ze śmiercią.

       

      letnia_rezydencjq_38

      Plakat promujący wystawę "Letnia rezydencja".

       

      Zobaczyć można również przekrój sztuki socrealistycznej. Metodą twórczości propagandowej posługiwał się Aleksander Kobzdej. Namalowany przez niego w 1950 roku obraz „Podaj Cegłę”, stał się symbolem sztuki socrealistycznej oraz przeniknął do kultury masowej. Rozmiar pracy to 133 × 162 cm, namalowany olejem na płótnie. Kolorystyka utrzymana w jasnych tonacjach. Kompozycja przedstawienia na obrazie jest bardzo dynamiczna, widać ruch pracujących trzech pracowników budowy. Robotnicy są silni, zdolni do prac fizycznych. Miało to duże znaczenie dla robotników socjalizmu. Przedstawienie jest bardzo klarowne, ma łatwą do odbioru symbolikę, dlatego też odczytać mógł go każdy przeciętny zjadacz chleba. Obraz pełnił funkcję motywacji do pracy przy odbudowywaniu państwa. Sam tytuł ma również bardzo duże znaczenie, nie tylko, by opisać co dzieje się na obrazie, ale również pełni funkcje hasła socrealizmu. Potęguje on chęci i siłę w pracy nad nową, lepszą Polską. Na wystawie zaprezentowane zostało również środowisko wrocławskich artystów takich jak: Eugeniusz Geppert, Józef Hałas, Alfons Mazurkiewicz, Konrad Jarodzki.

      Wrażenie robi różnorodność dzieł sztuki, ich niejednolitość form, technik, monumentalność niektórych z nich. W przestrzeni krystalicznie białych ścian i sklepień, które bardzo dobrze i równomiernie rozpraszają światło, odbiór dzieł jest spotęgowany. Ekspozycja jest w ciągłym rozwoju, poszerzania o nowe spojrzenia artystów nowej generacji.

       

       

       

      Aleksandra Kanoniak

       

      Letnia rezydencja/ Summer Rental
      22.08.2016 -22.01.2017.
      Wystawa Marxa gościnnie we Wrocławiu,
      prezentowana w ramach Europejskiej stolicy Kultury.
      Kuratorzy: Eugen Blume, Matilda Felix, Barbara Banaś.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 13:13

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny