Krytyka Artystyczna

artykuły

  • wtorek, 24 stycznia 2017
    • MEMENTO - śmiertelnie poważna wystawa

      Czynna we Wrocławiu od listopada 2016 roku. W grudniu przenosi się do galerii Labirynt. Ujmująca w swoim indywidualizmie. Niezwykle krucha. Warto zobaczyć.
      Więcej »

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 16:24
    • Fotografia niezainscenizowana

      Prace Estery Gundlach- Fober gościły w gablocie przy rektoracie na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu na przełomie listopada i grudnia 2016 roku. Studentka III roku Mediacji Sztuki podzieliła się z nami swoimi pasjami, tj. fotografią, rysunkiem oraz notatkami z życia.
      Więcej »

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 15:52
    • Wykresy dr Andrzeja Kostołowskiego- Spotkanie autorskie

      Dnia 15 grudnia 2016 roku o godzinie 13:30, sala nr 12 w łączniku ASP przy ulicy Garncarskiej we Wrocławiu wypełniła się po brzegi. Odbyło się tam spotkanie z autorem książki Wykresy i Sztuka (wybór zagadnień) doktorem Andrzejem Kostołowskim, któremu towarzyszyła wystawa prac artysty. Spotkanie poprowadziła mgr Agnieszka Kłos, przebiegło ono w bardzo miłej atmosferze, padło wiele pytań dotyczących inspiracji, genezy oraz wartości artystycznych wykresów dr. Kostołowskiego.

      Dr Andrzej Kostołwoski skończył studia na leśnictwie (ze specjalizacją ochrony przyrody) i na historii sztuki. Od lat 70-tych czynny jest jako krytyk i teoretyk sztuki. Jest autorem kilkudziesięciu większych tekstów naukowych o sztuce dawnej i współczesnej (m.in. o ogrodach krajobrazowych, problemach symboliki ezoterycznej w XIX wieku, abstrakcji transcendentalnej, humorze w sztuce, Witkacym, Andrzeju Wróblewskim, Jerzym Nowosielskim, Wystawie Ziem Odzyskanych, Andrzeju Matuszewskim, sztuce konceptualnej). Napisał ok. 400 tekstów eseistycznych w katalogach i czasopismach o sztuce. Jest wykładowcą wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Podczas zajęć ze studentami Wydziału Malarstwa i Rzeźby wrocławskiej ASP koncentruje się na ukazywaniu problemów sztuki współczesnej i aktualnych problemów około-artystycznych.  

      Spotkanie autorskie miało charakter wywiadu, początkowo głos zabierali tylko autor oraz prowadząca spotkanie, później przyszedł czas na pytania zebranych gości, a także małe dyskusje. Dr. Andrzej Kostołowski opowiadał o początkach, inspiracjach oraz wpływach innych artystów na jego twórczość. Autor odpowiadał na pytania w swoim stylu, żartobliwie i z dużym dystansem do siebie.

       Przygoda z wykresami dr Kostołowskego wynikała z nakazu chwili, zaczął tworzyć diagramy na potrzeby własnych wykładów, aby jego słowa stały się jeszcze bardziej przejrzyste. Niemały, ale bardziej podświadomy wpływ na jego twórczość, miało wykształcenie, nawiązanie do natury w wykresach pojawiały się już u cywilizacji starożytnych. Autor również wskazywał na twórczość Jerzego Ludwińskiego. Doktor Kostołowski zapytany o ocenę swoich diagramów pod względem wartości artystycznych powiedział, że są to rysunki intuicyjne, sposób rysowania raczej ma związek z jego charakterem pisma niż z przemyślaną kreską. Treść oraz kolor mają najważniejsze znaczenie.

       

      IMG_65561

      Foto. Magdalena Weber.

      IMG_65601

      Foto. Magdalena Weber.

      Książka Wykresy i Sztuka jest pierwszą publikacją skupiającą się ściśle na diagramach. Wcześniejsze analizy były zazwyczaj tylko pretekstem do ich analizy. Jak sam autor pisze, jest to częściowy przegląd, obejmujący subiektywny wybór tematów, w ujęciu problemowo-chronologicznym. Książka podzielona jest na części. We wprowadzeniu autor objaśnia nam pochodzenia diagramów, datuje pierwsze użycie tego sformułowania, przygotowuje czytelnika merytorycznie do zrozumienia kolejnych tematów. W kolejnych rozdziałach dokonuje podziałów na typy, a następnie przedstawia wykres w kontekście historycznym od starożytności aż po XXI wiek. Zakończenie ma charakter podsumowania tej części publikacji, sam autor nazywa je „prowizorycznym”, ma nadzieje na dalsze pogłębianie tematu.

      Publikacja bogata jest ilustracje. Teksty zawierają przypisy, dzięki którym czytelnik z łatwością zrozumie aluzje lub konteksty historyczne. Skład tekstu jest bardzo czytelny. Książka posiada bardzo syntetyczną okładkę, która bardzo dobrze oddaje istotę książki.

      Na koniec spotkanie dr Andrzej Kostołowski osobiście rozdał zebranym swoją książkę a następnie podpisał każdy egzemplarz.

       

      Magdalena Weber

       

      Spotkanie autorskie z dr Andrzejem Kostołowskim.

      15 grudnia 2016 roku o godzina 13:30,

      sala nr 12 w łączniku ASP przy ulicy Garncarskie.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 12:18
  • czwartek, 06 października 2016
    • Gorset Sadysty

      Jedenaście lat po śmierci Zdzisława Beksińskiego ciągle jest o nim głośno. Jego popularność nie maleje, a może nawet wzrasta. Świat usłyszał o artyście już za jego życia. Ludzie chętnie o nim czytają, chcą oglądać filmy, chodzą na wystawy i kupują jego prace. Fotografie, grafiki, fotomontaże to bezcenne pamiątki, które od 30 września 2016 roku sprzedaje i wystawia Galeria Vivid we Wrocławiu.

       

       Fot. L. Siwek.

       

      Fotografia nie należy do znanego oblicza Beksińskiego. Na tym polu nie jest nam znany. Może dlatego, że przywiązywał on do niej mniejszą wagę? To niewiarygodne biorąc pod uwagę, że wygrywał fotograficzne konkursy międzynarodowe, a w latach 60. został wyróżniony propozycją stypendium w Stanach Zjednoczonych. Ale szybko zaprzestał fotografowania. Powrócił do tego dopiero pod koniec życia wraz z zakupem nowego sprzętu, służącego do przeróbki zdjęć.

       

      Beksiński poruszał tematykę egzystencjalną. Portrety ludzi, przedstawienia ciał były jednym z istotniejszych tematów fotografii artysty. „Gorset sadysty” to tytuł fotografii z 1957 roku. Przedstawia kobietę odwróconą tyłem do kamery. Modelką jest jego żona – Zofia Stankiewicz. Jej ciało owinięte jest sznurkiem, który tworzy sieć. Obraz ten wywołał sporo kontrowersji. Beksiński szukał nowych rozwiązań formalnych między innymi w portrecie. Tworzył portrety proste, intymne, abstrakcyjne, fantastyczne. W ostatnim okresie twórczości fotograficznej, zajmował się montażami fotograficznymi Tego rodzaju prace wystawione są w Galerii Vividt.


       Fot. L. Siwek.

       

      Beksiński kontynuował swoją pracę z fotomontażem pod koniec lat 90. wraz z pojawieniem się nowoczesnego sprzętu i programów graficznych. Tematów potrzebnych do stworzenia grafik komputerowych było sporo, na przykład twarze, dłonie,.budynki, mury, samochody. Tłem do jego prac było niebo, chmury, a więc i to fotografował. Nastrój, motywy jest podobny do tych, jaki występuje w innych pracach artysty. Malowaniem oraz grafiką zajmował się naprzemiennie. Obraz komputerowy ciężko było sprzedać ze względu na nieograniczone możliwości kopiowania. Dlatego utrzymywał się ze sprzedaży namalowanych przez siebie obrazów. 


      Tragiczna śmierć samego artysty, samobójstwo syna, książka Portret podwójny Magdaleny Grzebałkowskiej, powstanie filmu biograficznego Ostatnia rodzina Jana Matuszyńskiego, którego premiera również odbyła się 30 września 2016 roku, nie pozwalają zapomnieć o Zdzisławie Beksińskim. Największym spadkobiercą artysty, pokaźnego zbioru obrazów, reliefów, rzeźb, rysunków, grafik, i fotografii jest sanockie Muzeum Historyczne. Część swoich prac, przede wszystkim fotografie przekazał także Muzeum Narodowemu we Wrocławiu.


       Fot. L. Siwek.

       

      Wizerunek Zdzisława Beksińskiego jest autentyczny - artysta nikogo nie naśladuje. Nie jest ważne czy fotografuje, maluje, rzeźbi – odnajdujemy w tym wszystkim przekonującego człowieka. Widać pewną spójność w jego twórczości. Lubiany chyba za to, że był po prostu sobą. Był szczery. Obrazy malował ponieważ chciał zostawić coś po sobie. Zostawił. Nawet nie tylko coś, ale istne coś.

       

      Galeria Vivid zaprasza na wystawę i sprzedaż grafik, fotografii i fotomontaży w limitowanej edycji od 30 września do 16 października 2016 roku we Wrocławiu (Galerii Wnętrz Domar, ul. Braniborska 14, I piętro).

       

       

      Lidia Siwek

       

       

      Więcej informacji na stronach:

      Wirtualne Muzeum Z. Beksińskiego: www.beksinski.dmochowskigallery.net (online), (dostęp 30.09.2016) w Internecie: http://beksinski.dmochowskigallery.net/introduction.php

      Informacje o twórczości artysty: www.culture.pl (online), (dostęp 30.09.2016) w Internecie:

      http://culture.pl/pl/dzielo/zdzislaw-beksinski-gorset-sadysty

      Informacje o wystawie w Internecie: http://www.vividgallery.pl/ (dostęp 30.09.2016)

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      czwartek, 06 października 2016 17:54
    • Muzyka form

      Stanisław Wysocki prezentuje swoje prace w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Nazwa wystawy także wiąże się z muzyką, ale czy na pewno chodzi tu o muzykę, czy raczej o pojęcie piękna? Pięknem dla niego jest przede wszystkim kobiece ciało, które rzeźbi w zasadzie od zawsze.  

       

      Fot. L. Siwek.

       

      Oficjalne otwarcie wystawy odbyło się na wernisażu 17 września 2016 roku w VIP-Roomie Narodowego Forum Muzyki. To przestrzeń na I piętrze. Tam znajduje się trzynaście prac artysty. Ale to nie wszystko, ponieważ wystawa podzielona jest na dwie części. Uwagę przykuwają przede wszystkim rzeźby stojące przy wejściu głównym do budynku. Przechodząc przez plac Wolności na pewno nie pozostaniemy wobec nich obojętni. Bo trudno byłoby tutaj znaleźć lepsza oprawę niż sceneria tego znakomitego placu.

       

      Rzeźby podzielone zostały na dwie grupy. Po jednej stronie rozpoznać można wykonane z brązu charakterystyczne postaci kobiet. Tu na pierwszy rzut oka widać niepowtarzalny styl artysty. Geometryczne formy, gładkie wykończenia, złote detale. Natomiast po drugiej stronie, vis-a-vis stoją posągi wykonane z żywicy o białej barwie. W tym kolorze wydają się być zaskoczeniem. Artysta wyjaśnia na wernisażu, że z nich powstały odlewy do rzeźb w brązie, które funkcjonują w realnej przestrzeni za granicą lub w Polsce.

       

       Fot. L. Siwek

       

      Figury stojące na placu są ponad ludzkich wymiarów. Najwyższa z nich „Iglica” ma 3,40 m wysokości. To głównie kobiety, choć znajdziemy także rzeźbę pt. „Szermierz” - przedstawiającą mężczyznę. Artysta pokazuje przeważnie kobiety ponieważ jak twierdzi w nich widzi największe piękno. Mówi także, że zajmuje się tylko rzeźbą, bo pochłania ona cały jego czas.

       

      Stanisław Wysocki obecnie mieszka i tworzy we Wrocławiu. Doskonale znamy jego rzeźby znajdujące się w przestrzeni miejskiej. Jest ich całkiem sporo i ciągle pojawiają się nowe. Chyba najlepiej znana mieszkańcom jest "Powodzianka" na moście Uniwersyteckim i figura wrocławskiego "Murzyna" na pl. Solnym. Ostatnio na pl. Wolności pojawił się "Orfeusz". Artysta odlał w brązie gipsowa głowę wykonaną przez Theodora von Gosena. Był to także znany miastu rzeźbiarz, który zmarł w latach 40. ubiegłego wieku. Jego dzieło zostało przez Wysockiego powiększone trzykrotnie. Głowa ma ponad dwa metry wysokości i waży tonę.

       

      Rzeźbiarz stworzył swoją charakterystyczną formę. Jest ona rozpoznawalna, sensualna, oddziałuje na zmysły. Artysta doskonale czuje się w przestrzeni miejskiej. Potrafi budować relacje z otoczeniem. Znajduje formy, kształty, które wpisują się w trudną tkankę miejską. Wystawa pokazuje jego dorobek kilkudziesięciu lat. Każdy wrocławianin powinien ją zobaczyć. Wystawę rzeźb Stanisława Wysockiego będzie można oglądać do 25 października 2016 roku na placu Wolności.

       

       

      Lidia Siwek

       

       

       

       

       

      Więcej informacji na stronach:

      Narodowe Forum Muzyki: www.nfm.wroclaw.pl (online), (dostęp 16.09.2016) w Internecie:

      http://www.nfm.wroclaw.pl/article?id=768

      Strona artysty dostępna w Internecie: www.stanwys.com

      Rzeźba na pl. Wolności: www.wroclaw.wyborcza.pl (online), (dostęp 20.09.2016) w Internecie: http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,20611224,glowa-orfeusza-na-placu-wolnosci-czekala-na-to-70-lat.html

       

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aspwroclaw
      Czas publikacji:
      czwartek, 06 października 2016 17:17

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny